top of page

Kasa, kasa, kasa. Czyli podatek od niewiedzy.

  • Writer: Michal Dzikowski
    Michal Dzikowski
  • 5 days ago
  • 2 min read

Jako turysta zapłacisz podatek od niewiedzy. Zawsze.

Nie wiesz, ile kosztuje avocado. Nie wiesz, ile kosztuje obiad, piwo czy taksówka.

Ale Tanzanijczyk wie, że Ty nie wiesz.

Ceny często nie są nigdzie wywieszone. Ich źródłem bywa głowa sprzedającego. A cena zależy od:


– jego humoru

– Twojego wyglądu

– tego, jak się zachowujesz

– tego, czy sprawiasz wrażenie kogoś, kto negocjuje


Efekt? 2 razy. 3 razy. 4 razy drożej.

Moja zasada dla turysty jest prosta.

Ktoś chce 100? Ty mówisz 10. On schodzi na 80. Ty mówisz 15. Finalnie kupujesz za 25.

Mocno generalizuję. Ale zastosuj to kilka razy, a zobaczysz, jak wysoki jest „podatek od bycia turystą”.

Waluta

Oficjalna waluta to szyling tanzański. TZS.

Ale dolar amerykański też jest powszechnie akceptowany.

I tu płacisz drugi podatek od niewiedzy.

Kurs dolara zwykle oscyluje między 2300 a 2600 TZS.Jeśli płacisz w USD, licz się z tym, że kurs nie będzie faworyzował Ciebie, tylko sprzedającego.

Różnice rzędu 200–300 szylingów na jednym dolarze to 5–7%.Przy wymianie 200–300 USD możesz stracić 12–18 dolarów.

Za 15 dolarów można tu spokojnie jeść przez dwa dni.

Nie wymieniaj waluty w hotelu. Najczęściej to najgorszy możliwy kurs.

Idź do banku albo do Wakali.

Czym jest Wakala?

W kiswahili „wakala” to agent, pośrednik.

W praktyce to jedna z najgenialniejszych instytucji finansowych Afryki.

W Wakali możesz:


  • kupić kartę SIM

  • doładować telefon

  • wymienić pieniądze

  • wpłacić gotówkę

  • wypłacić gotówkę

  • wysłać pieniądze na numer telefonu

  • odebrać pieniądze z numeru telefonu

  • kupic prad :)


Wystarczy zwykły telefon obsługujący kody USSD. Taka prosta Nokia z trzema linijkami ekranu wystarczy.

Wpłacasz gotówkę u agenta. Pieniądze trafiają na numer telefonu. Możesz je wysłać dalej, zapłacić za usługę albo towar. Jeśli ktoś jest Ci winien pieniądze, może wysłać je na Twój numer. Ty idziesz do Wakali i odbierasz gotówkę.

Bez przelewów. Bez papierów. Bez banku.

To jak BLIK, tylko prostszy, szybszy i dostępny wszędzie.

W skali kraju mówimy o kolosalnych pieniądzach, które krążą codziennie przez te małe punkty z szyldem operatora. Operator bierze małą prowizję od kazdej transakcji. Gruba kasa. Tak gruba, ze kiedys prezydent Magufuli musial 3 krotnie przesuwac date "obowiazkowej" rejestracji telefonow, bo telekomy zrobily awanture. od każdej transakcji. I system działa.

Comments

Rated 0 out of 5 stars.
No ratings yet

Add a rating
bottom of page