top of page

Jak łatwo zgubić się na Zanzibarze

  • Writer: Michal Dzikowski
    Michal Dzikowski
  • 19 minutes ago
  • 2 min read


Pisanie to odwaga.


Przecież czyta to moja Mama. Moi znajomi. Ludzie, z którymi robię biznes. Jak głęboko mogę pozwolić zajrzeć w siebie, nie ryzykując, że coś się posypie?


Z drugiej strony small talk nigdy nie był mój. Rozmowy o niczym. Bezpieczne tematy. Ślizganie się po powierzchni.

Jak mam mówić o dojrzewaniu, o rozwoju, o zrozumieniu siebie, jeśli ominę doświadczenia, które mnie ukształtowały?

To jak podać wynik bez pokazania obliczeń.


Afryka obnaża. Zanzibar szczególnie.

Tu nie ma półcieni.

Dzień jest brutalnie jasny. Noc gęsta i lepka. Intensywność jest na wyciągnięcie ręki.


Bangi kupisz praktycznie wszędzie, za równowartość dwóch dolarów. Unga, czyli mąka, też jest. Tyle że tu bardzo łatwo naciąć się na truciznę, oszusta albo historię, która kończy się w szpitalu albo kostnicy.


Butelka wódki kosztuje trzy dolary. Dziewczyna dwadzieścia.

Permanentna impreza, w której nikt nie ocenia. W którą wchodzi się lekko. I zostaje na lata.


Można mieć czterdzieści lat i dalej żyć tak, jakby miało się dwadzieścia dwa.

Można zarabiać pieniądze, będąc w rozsypce. Można mówić sobie, że to wolność.


I ja też w to wszedłem.

Nie byłem obserwatorem. Byłem uczestnikiem. Ciekawym, głodnym intensywności, przekonanym, że kontroluję sytuację.


Zanzibar daje złudzenie braku konsekwencji.

Ale to złudzenie.

W miejscu, gdzie wszystko jest dostępne, gdzie wszyscy chcą się bawić, prędzej czy później zostajesz sam ze sobą.


Z pytaniem:

czy to jeszcze wybór czy już ucieczka

czy to styl życia czy strach przed dorosłością?


Dla mnie to był czyściec.

Miejsce, w którym nie da się ukryć przed sobą.

Tutaj nie dorastasz dlatego, że ktoś tego od ciebie wymaga. Dorastasz dlatego, że inaczej zaczynasz się rozsypywać.


Zanzibar nie jest ani dobry, ani zły.

On po prostu niczego nie maskuje.

Jeśli chcesz uciekać, da ci idealne warunki.

Jeśli chcesz się skonfrontować, też ci nie odpuści.


I może właśnie dlatego tu jestem.

Comments

Rated 0 out of 5 stars.
No ratings yet

Add a rating
bottom of page